Kingdoms of Amalur: Reckoning, czyli zapowiedź jako taka

Niczym grom z jasnego nieba

Jako taka, bo o grze wiadomo niewiele, a na przykład to, że będzie to action RPG rozgrywające się w królestwie Amalur. Jednak gra ma to ”coś”, dzięki czemu bez wątpienia jestem skłonny o niej wspomnieć – kilka ”ficzerów”, o które warto zahaczyć.

Jest kilka rzeczy, na jakie warto zwrócić uwagę, jeżeli mówimy o Kingdoms of Amalur: Reckoning. Gra powstaje przy współpracy Big Huge Games i 38 Studios pod banderą Electronic Arts. Za produkcją gry stoją takie osobistości, jak Ken Rolstor; twórca Obliviona, a swój udział w kreacji świata gry będzie miał m.in. pisarz i koneser fantastyki R.A. Salvatore. Brzmi zachęcająco, ale to nie główne powody, dzięki którym zwróciłem uwagę na tę grę – ta gra po prostu prezentuje się absurdalnie ciekawie, co potwierdzają świeże zrzuty z gry i teaser. Dzięki nim wiemy już, na czym stoimy i w jaki sposób powinno być postrzegane Kingdoms of Amalur, a zapowiada się na rasowy action RPG, i to absolutnie pełną gębą.

Avatar: The Movie!?

Pierwsze, co może rzucić się w oczy przy okazji przeglądania obrazków jest chyba ujęcie, w którym widzimy bohatera dzierżącego ogromny młot. Nawet przez myśl mi nie przechodzi, jak można walczyć tak ogromnym przedmiotem. Prawdę mówiąc myślałem, że tak przerośnięte bronie zarezerwowane są tylko dla hardkorowych japońskich RPG, w których taki przedmiot dzierżony byłby najprawdopodobniej przez dwunastolatka z fryzurą Songo. Ale jak widać, w Reckoning również będzie nam dane dzierżyć takie cacka. W zasadzie jeżeli grę ochrzczono już jako action RPG, to takie ”zabawki” mogą jej wyjść na plus, gdyż w takim wypadku można sobie pozwolić na zabawy z ciekawymi sekwencjami wyprowadzania ataków, zadbać o niebanalne animacje, które z chęcią będzie się chciało oglądać.

Ciekawie prezentuje się również świat gry, co prawda obrazki zdradzają niewiele, bo praktycznie widzimy tylko wnętrza świątyń czy ciemne korytarze, ale nie można odmówić im specyficznego zacięcia i mrocznego uroku. To samo tyczy się przeciwników; od szkieletów, przez błękitne istoty uzbrojone w trójzęby, po ogropodobne osobniki. To wszystko może być budulcem naprawdę ciekawego klimatu, który spowoduje, że zagłębię się w grze od pierwszych minut. Niewykluczone, a właściwie pewne jest, że dużą rolę w świecie gry odgrywać będzie magia. W teaserze co chwila widzimy dziwne wiązki energii, które albo oplatają bohatera, albo przebijają pancerz jego wrogów, zamieniając się w długie ostrza, których sam Wolverine nie mógłby się powstydzić.

Hammertime!

Cóż, przerwę w grach RPG miałem sporą, ostatnio jednak zatraciłem się w Dragon Age: Początek, które przypomniało mi, jak powinna wyglądać dobra gra fabularna. Przypomnialłem sobie także o Neverwinter Nights, które miało, przynajmniej w moim mniemaniu, genialny klimat, świetnie poprowadzoną opowieść i – co najważniejsze – było prawdziwym mrocznym RPG. Chciałbym, żeby Kingdoms of Amalur pochwycił mnie swoim wnętrzem tak samo, jak dwa inne, wspomniane wyżej tytuły, ale czy grze z gatunku action RPG to się uda i czy nie przeważą elementy hack’n'slash? Bardzo bym sobie tego życzył i wierzę, że będzie to możliwe. Szczególnie w takiej elitarnej ekipie. Przekonamy się na jesieni 2011 roku, kiedy to gra zostanie wydana na PC, PS3 i Xboksa 360.

A tymczasem na deser jeszcze teaser gry, a w nim jeszcze więcej wymachów styropianowym tłuczkiem do mięsa. Ma chłop siłę, bez dwóch zdań.

  1. No trackbacks yet.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.