Top 10 najbardziej wkurzających momentów z Team Fortress 2

Na dobry początek rozkręcania nowej wersji bloga postanowiłem zająć się listą 10 najbardziej wkurzających momentów z TF2*. Zaobserwowane z własnego doświadczenia, czyli tego – co wkurzało mnie, ale też i moich przeciwników. Zapraszam do rozwinięcia wiadomości.

Numerek 10 – Działko było, ale się zmyło
Taka sytuacja z pewnością przydarzyła się niejednemu pechowemu Inżynierowi, który akurat w TYM, a nie innym momencie potrzebował na chwilę oddalić się od swojego działka, by znaleźć gdzieś te 10 sztuk metalu, potrzebnych do jego maksymalnego ulepszenia. Nie ważne, czy przy działku czuwałeś dzielnie 5 bitych minut – oddalisz się na 5 sekund i możesz pożegnać się ze swoim sprzętem. Niestety, brutalne i prawdziwe.
Numerek 9 – Medyczne prima aprilis
Szanuj meda swego, mogłeś mieć gorszego – zgadzam się i co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości, jednak zdarzają się takie momenty, kiedy nasz poczciwy drużynowy lekarz po prostu zrobi nas w konia i nici z jego przydatności. Bo co innego powiedzieć w sytuacji, gdy  będąc podtrzymywanym leczącą wiązką z pełnym paskiem ubera w zanadrzu wyskakujemy zza winkla i okazuje się, że nasz medyk miał inny plan i pobiegł upolować szpiega na tyłach. A my zostajemy sami na 5 przeciwników. Bez ubera. Bez najmniejszych szans.
Numerek 8 – Podbijanki-cacanki
A oto mój sprawdzony sposób na sfrustrowanie przeciwnika, który jeszcze nie zdążył mi się znudzić. O czym mowa? O zabawach związanych z grą Pyro. Do wkurzenia naszego wroga potrzebujemy jedynie: podpalić gracza, podrzucić go za pomocą podmuchu z miotacza i dokończyć toporkiem. Prawdziwie mordercza mieszanka rodem z Mortal Kombat, a do tego efektownie, wygodnie i szybko. Z góry przepraszam tych, których tak właśnie potraktowałem, ja też nie raz tak oberwałem i wiem, że to potrafi czasem zniechęcić do dalszej gry.
Numerek 7 – Zamachowcy
Gracze, których uda nam się zdominować wybierają zazwyczaj trzy ścieżki. Pierwsza z nich to olewanie tego faktu, w końcu każdemu się zdarza i gra się dalej. Druga – opuszczenie serwera. W końcu trzecia – zrobienie wszystkiego, by upolować tego skurczybyka z ikonką pięści nad swoją głową. I nie ma w w tym ani krzty przesady. Gracze z tej trzeciej kategorii naprawdę nie odpuszczą i nie raz dopuszczą się iście samobójczych starań, by tylko się ‘oddominować’. Na takich trzeba szczególnie uważać i mieć oczy z tyłu głowy, gdyż często tacy zawodnicy mają tendencję do prędkiej zmiany klasy postaci na szpiega, a wtedy procent szans na kosę akurat w TWOJE plecy wzrasta siedmiokrotnie.
Numerek 6 – Facestab. Po prostu.
Jaki Facestab jest, każdy widzi – okrutny przede wszystkim. Ile razy zdarzyło się, że zidentyfikowaliśmy wrogiego szpiega, a ten nie mając żadnej rozsądnej drogi ucieczki zdecydował się na szarżę prosto na nas licząc na trochę szczęścia, że może to właśnie teraz uda mu się Facestab. I najczęściej się udaje. A potem kolejny, i kolejny, i kolejny. Ja nie mam szczęścia do takich posunięć, ale cóż, nie każdy rodzi się Bondem.
Numerek 5 – Nawinąć się na czyjś reflect – bezcenne
Nie jest to popularna sytuacja, ale też się zdarza, szczególnie wtedy, gdy po przeciwnej stronie gra w miarę kumający czaczę Pyro (czyt. nie biegający z Backburnerami i nie bojący się odbijać wrogich rakiet). Wtedy należy zachować szczególną ostrożność, gdy biegamy obok swoich, gdyż jeden z nich może wystrzelić w pośpiechu rakietę, która zostanie odbita i trafi prosto w nasze czoło. Jednak trzeba mieć naprawdę sporego pecha i mówiąc klasycznie: być w niewłaściwym miejscu i niewłaściwym czasie. Jeżeli już się oberwie takim pociskiem, to potrafi wkurzyć, przyznacie?
Numerek 4 – W pogoni za apteczką
Uwielbiam sytuację, w których potrzebuję natychmiastowego leczenia, do najbliższej apteczki dosłownie metr lub dwa, ale tuż przed nią padam jak kłoda przez te uciążliwe płomienie. Jeżeli nie ma w pobliżu medyka, nic nie można poradzić w takiej sytuacji, trzeba po prostu pogodzić się z felernym losem. To zresztą chyba najczęstsza sytuacja.
Numerek 3 – Pif-paf, nie żyjesz
Każda śmierć spowodowana przez bezlitośnie dziurawiące działko wrogiego Inżyniera boli. Ale im to działko jest słabiej rozbudowane, tym ból jest większy. W przypadku poniesienia klęski przez pierwszopoziomowe sentry, często można poczuć lekkie zażenowanie. A jeżeli w takiej sytuacji umieramy np. jako Heavy, to można już jedynie ukryć twarz głęboko pod biurkiem. I nie wychodzić spod niego przez najbliższe kilka minut. Zmiana klasy też wskazana.
Numerek 2 – ‘Weź ktoś meda’
Do tego przypadku bardziej szczegółowo odniosłem się jeszcze na ‘Gralni’. Jednak można spokojnie streścić ten uciążliwy problem, jakim jest tekst: Weź ktoś meda. Przyjdzie nam go usłyszeć na każdym serwerze, najczęściej od gościa, który okupuje pozycję trzeciego szpiega, snajpera czy inżyniera po stronie atakującej, w dodatku trzymając barażowe 11-12 miejsce w tabeli. Sugestia, że to jednak on byłby świetnym produktem na Meda w większości przypadków kończy się bluzgami bądź brakiem konkretnej odpowiedzi.
Numerek 1 – ???
A numer jeden pozostawiam… Wam. Dajcie znać, jakie niefortunne sytuacje przydarzyły się na serwerach Wam. Czy macie coś, co nie znalazło się na tej liście? Na pewno macie. ; )

*Wyprzedzając niektórych, sprostuję od razu: Nie – wymienione przykłady nie spowodowały u mnie nasilonego ślinotoku, wylewu czy niekontrolowanego tiku lewego oka z powodu napływu wzmożonej frustracji. Raczej coś w stylu okazjonalnego rzucenia: ‘ja pie$%^&e’, więc proszę bez snucia teorii sci-fi. Z moim układem nerwowym jest jak najbardziej wszystko na miejscu ; ). TO chyba tyle – zmykam, bo tabletki powoli mi się kończą.
    • Adikko
    • Lipiec 5th, 2010

    Mnie denerwują takie sytuacje, gdy biegnę do apteczki mając (załóżmy) 10HP i w dodatku się paląc i gdy ktoś nagle zabierze mi ową apteczkę :P .

    • Wodzionka
    • Lipiec 6th, 2010

    Wkurzające są nazywane przez wielu “Dzi*wki Achievmentowe”.
    Grasz Medem, dajesz Ubera jakemuś Soldowi, a on zamiast na sentry, wyskakuje na Demomana. Człowiek się wkurza, i wtedy ten gracz wyskakuje “NO OMGLOLOLZ, PO CO MIAŁEM NISZYĆ SENTRY JAK ZABIJE 5 DEMOMANÓW I MAM ACHIEVA!!!” -.-

    • Xanoxis
    • Lipiec 6th, 2010

    Numerek 9 coś często mi się zdarza… nienawidzę jeszcze medów którzy kurczowo trzymają się Heaviego i nawet jeśli STOJĘ przed nim, palę się i krzyczę na cały głos “MEDYK KU@@@” a ten nic i leczy dalej fullbufniętego Heaviego to normalnie szlag trafia…

    • zwieracz
    • Lipiec 17th, 2010

    To już zależy bardziej od serwera i jego złych ustawień, a chodzi mi o teambalance. Ostatnio miałem chyba ze 2 razy taką sytuację, że będąc w wygrywającej drużynie i mocno na tą przewagę pracując, zostałem tuż przed ostatecznym uderzeniem przerzucony do drugiej drużyny tylko po to, żeby przegrać i stać się kawałkiem krytycznego mięsa ^^

  1. No trackbacks yet.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.